5 października 2016

Mały czy duży basen?

By admin In Nauka pływania, Rady i porady

Każdy rodzic marzy o tym, by jego dziecko już od najmłodszych lat było najlepsze w każdej dziedzinie. Na siłę prześcigamy się w dodatkowych zajęciach jakie oferujemy naszym maluchom. Jednak warto zatroszczyć się o zdrowy umiar. Także w przypadku wyboru zajęć pływackich powinniśmy podejść z rozwagą, pamiętając o tym, że mamy do czynienie z dzieckiem, które dopiero poznaje świat, musi się z nim zaprzyjaźnić i małymi kroczkami wykształcić swoje upodobania i pasje.

Często spotykamy się z bardzo ambitnymi rodzicami, którzy dążą do jak najszybszego rzucenia dzieci na głęboką wodę – mówiąc zarówno w przenośni jak i dosłownie. Nie jest to jednak dobre posunięcie. Dzieci bardzo często mają swoje bariery i lęki, które powinny przełamywać sukcesywnie. Młodzi pływacy na siłę popychani przez rodziców, do pójścia na duży basen często cofają się w swoich osiągnięciach. Basen jest głęboki, a ich strach bierze górę gdy dno znika pod nogami. Nierzadko dzieci nie są emocjonalnie przygotowane do tego awansu z małego basenu na duży. Potrzebują tej super zabawy, zjeżdżalni, tuneli – tego dziecięcego, kolorowego, wodnego świata, by z czasem poczuć się jak ryba w wodzie i rozpocząć zaawansowaną przygodę z technikami pływackimi.

Jak wynika z naszego wieloletniego doświadczenia, 7 czy 8-latek, który dłużej uczęszczał na mały basen po awansie na duży pływa o wiele lepiej od swoich rówieśników czy nawet 9-latków, którzy za namową rodziców od razu trafili do głębszej wody, ale tak bardzo się bali, że przez strach nie wykonywali ćwiczeń technicznych poprawnie.
Warto zatem rozmawiać z dzieckiem, badać jego potrzeby i samopoczucie. Przy wyborze zajęć warto również skonsultować się z wykwalifikowanym instruktorem, który prowadząc zajęcia w małej grupie, obserwuje indywidualne postępy i zaangażowanie dzieci, przez co z łatwością może ocenić gotowość swojego podopiecznego na przejście do bardziej zaawansowanej grupy.